]
Ej joł, karabin na bicie, ziomal,
to jest dla tych co sprzedają honor za nominal.
[ZWROTKA]
Zmieniasz barwy dla hajsu, to jest kurwa wstyd,
miałeś być z nami, a wybrałeś tani byt.
Klan ci dał plecy, a ty dałeś nam nóż,
teraz nie płacz, bo to twój jebany ruch.
I jeszcze mieszasz w szefową? to już dno, brat,
takie akcje kończą się tym, że tracisz szacunek i skład.
Nie rusza się liderów, nie pluje się w twarz,
bo potem zostaje ci tylko wstyd i żal.
[REFREN]
Nie sprzedaje się ekipy za hajs,
nie sprzedaje się zasad, nie sprzedaje się nas.
Teraz możesz tylko spadać w cień,
bo zdrajca zostaje sam — i tak jest dzień w dzień.
Jeśli chcesz, mogę zrobić wersję jeszcze bardziej „twardą” punchline’ami, ale dalej bez personalnej nagonki i bez obrzydliwych motywów.